Index FAQ Użytkownicy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Szukaj Zaloguj
Forum Anioły Cienia Strona Główna
Rejestracja       Profil        Galerie
Diabelskie opowiadanie...
Idź do strony 1, 2  Następny
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum Anioły Cienia Strona Główna Z nudów wejdź i zagraj. Walcz o życie...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Ireath
Anioł nad aniołami,czarny najczerniejszy



Dołączył: 09 Lip 2006
Posty: 402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:00, 11 Lip 2006 Temat postu: Diabelskie opowiadanie...

Tu będziemy pisać opowiadanie-wspólne-czyli każdy kto będzie chciał będzie obojętnie jakiej długości,kawałek pisał. Nie można dwa razy pod rząd! Ja zaczynam...

-Do usług panie-rzekł kłaniając sie przed diabłem. Anioł w czerni oplatany.
-Masz mi znaleźć tę dziewczynę-krzyknął Lucyfer,diabeł nad diabłami. Był czerwony z rogami. Ale...nie był prawowitym władcą...bowiem odebrał tron małej jeszcze Nesyli...która miała sprawować nad aniołami cienia.
A gdy rzekł,to co rzekł pokazał ręką portret damy. O czarnych włosach i czarnych oczach. Bez uśmiechu na twarzy. Patrzyła w dal. gdzieś na skarb. Skarb diabelski bowiem,był niezwykłym wrogiem. Wszystkiego co dobre. Anioł o imieniu Lanchid,któremu Lucyfer dał zadanie. Nic nie mówiąc ukłonił się i odleciał. Lanchid był aniołem niczym nie różniącym się od wszystkich tych demonów-aniołów ciemnych-do których sam należał. Ale to tylko pozory,bowiem jego włosy w rzeczywistości były nie czarne lecz szare. Jego usta nie blade lecz czerwone...

Niech ktoś coś dopisze...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Violethia
mało czarności...



Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 62
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lublin

PostWysłany: Pią 14:41, 04 Sie 2006 Temat postu:

Nesyla, bądź Nesylia, mała jeszcze, ale nad swój wiek dojrzała, otworzyła ciemne, prawie czarne oczy. Prosty nos, gładka skóra i klasyczne rysy twarzy nie pozwalały domyśleć się, że ta młoda dziewczyna jest władczynią. Władczynią Upadłych.
- Lucyfer znów szuka. - Powiedziała do siebie. - Trzeba go odwiedzić.
Wstała z wygodnego łoża, poprawiła suknię w kolorze starego wina i udała się do komnaty "zastępcy".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ireath
Anioł nad aniołami,czarny najczerniejszy



Dołączył: 09 Lip 2006
Posty: 402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 9:51, 05 Sie 2006 Temat postu:

Gdy weszła do owej komnaty, ujrzała Lanchida. Nie była to dla niej niespodzianka , gdyż wiedziała, co ją czeka. Lanchid ukłon złożył i nic nie mówiąc, podleciał do góry i zachciał złapać Nesyle. Nesyla nie zaskoczona i nieporuszona,podskoczyła, a na jej plecach pojawiły się skrzydła. Szybka i zwinna była ta dziewczyna. Więc nic dziwnego, że Anioł, któremu było zadanie w postaci złapania Nesyli wymierzone, nie długo gonił panią swą-Nesyle. Aż ona poleciała do góry. Szybko. Przez górną część komnaty przeleciała i dziurę zrobiwszy,która wnet się zakleiła, wyleciała.
Na światlo dzienne. Było to dla niej potforne oczy zamknęła, gdyż panował dzień w świecie. Padła na ziemię. Na ulicę. Była dopiero 4 rano, więc ludzi nie było. Szybko skrzydła znikły, a ona ruszyła w drogę...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Violethia
mało czarności...



Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 62
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lublin

PostWysłany: Pon 12:41, 07 Sie 2006 Temat postu:

Lucyfer zamyślił się patrząc na portret. Oczy damy utkwione były w dali, gdzieś, gdzie on nie mógł zajrzeć. Irytowało go to diabelnie wręcz. Portret wisiał w tym samym miejscu od wików - dama nie zestarzała się. Jedni mówili o Kamieniu Filozoficznym, inni dowodzili, że jest wampirem. Tylko Lucyfer znał przerażającą prawdę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
vanessa17
Ciemne anioły o nie zbyt grzesznej duszy



Dołączył: 05 Sie 2006
Posty: 415
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sob 22:48, 19 Sie 2006 Temat postu:

Ona z pozoru normalna w świecie tych "złych" byla istotą o siłach przewyższających moce czarnego pana. Ten zbyt długo obawiał się o swe panowanie. I nie mógł uwierzyć, że uciekła mu już kolejny raz. Tymczasem Nesyle starała się opanować wzrokiem to wszystko co było dookoła niej. Takie inne, nieznane. Te kolory budziły w niej lęk. Pierwszy raz widzi tak śmieszne i przyziemne istoty jakimi są ludzie i stworzenia chodzące po Ziemii, jaką znała z opowiadań. Nie czuła się tu bezpiecznie. Sługa Lucyfera jest na tyle zdolny by się tu dostać. Musiała znaleźć pewną kryjówkę by zebrać siły na dalszą walkę z Lanchidem. Obserwując poczynania śmiertelników jej oczy nabierały blasku za każdym kłamstwem czy gorszym przestępstwem. Córka zła wiedziała czemu...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ireath
Anioł nad aniołami,czarny najczerniejszy



Dołączył: 09 Lip 2006
Posty: 402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 8:26, 28 Sie 2006 Temat postu:

Bowiem zło i występek w świecie ludzkim. Sprawiało, że silniejsza się stawała. Apropo co dobre toć to było dla niej słabością...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
vanessa17
Ciemne anioły o nie zbyt grzesznej duszy



Dołączył: 05 Sie 2006
Posty: 415
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pią 13:31, 29 Wrz 2006 Temat postu:

Ale iż zło przewyższało siłę dobroci spokojnie szła czarną szosą wzdłuż lasu...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BananaYoghurt
Ciemne anioły o nie zbyt grzesznej duszy



Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 232
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pią 19:40, 29 Wrz 2006 Temat postu:

Dotarła na jego skraj. Zatrzymała się widząć pod soba osadę ludzką. Widziała wysokie budynki, szare zakamarki ulic po których jeździły przedziwne pojazdy. Rozłożyła skrzydła i sfrunęła z zainteresowaniem w dół miasta.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
vanessa17
Ciemne anioły o nie zbyt grzesznej duszy



Dołączył: 05 Sie 2006
Posty: 415
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pią 21:06, 29 Wrz 2006 Temat postu:

Maisto pokryło się cieniem jej czarnych skrzydeł. A ludzie uciekali w popłochu. Mało ją to interesowało. Spodobał się starch w ich szarych oczach...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BananaYoghurt
Ciemne anioły o nie zbyt grzesznej duszy



Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 232
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pią 22:15, 29 Wrz 2006 Temat postu:

Uśmiechnęła się pod nosem i wylądowała na jednej z ulic. Chodziło tędy niewielu ludzi.
Wtem zobaczyła wyłaniającą się z odchłani postać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
vanessa17
Ciemne anioły o nie zbyt grzesznej duszy



Dołączył: 05 Sie 2006
Posty: 415
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sob 20:59, 30 Wrz 2006 Temat postu:

Wszyscy przechadzali się spokojnie jakby tej owej istoty nie widzieli. Jak w rzeczywistości było. Pełne powabu i delikatności a zarazem potężnej siły skrzydła odbijały się w cieniu rzuconym na ziemię... Już wiedziała kto to jest.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BananaYoghurt
Ciemne anioły o nie zbyt grzesznej duszy



Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 232
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Nie 20:36, 01 Paź 2006 Temat postu:

Szedł powoli. Patrzył jej prosto w oczy. przerażał ją nieskazitelny błękit jego oczu.
Zatrzymał się kilka kroków przed nią.
-Odejdź- Szepnęła przez zęby. Miała mieszane uczucia. Nienawiści i sympati. Złości i radości.- Nie mogę Cię znać.
Nie odpowiedział. Jego usta wygięły się w lekkim uśmiechu. Miał długie blond włosy i te niesamowite rysy twarzy. Sama nie potrafiła ich określić. Przymknęła ze złości oczy.
-Odejdź!-Tym razem krzyknęła z niechęcią.
On, Certus, był dla niej najbardziej przerażającą postacią. Znów cofjnęła się o krok.
Podążył za nią.
-Błagam cię! Dlaczego mnie prześladujesz?-Schowała twarz w dłoniach.
Gdyby nie był tym kim był... to słowo przechodzło jej z tródem przez gardło... tak.. Pokochałaby go. -Dlaczego?- Spytała jedynie. Wiedziała, że to jedyne pytanie na jakie jej odpowie.
-Nie zblirzaj się tu.- Szepnął niemalże niesłyszalnym niskim głosem. Ten głos pierwszy ją zauroczył. Z niewiadomego powodu łzy napłynęły jej do oczu.
Rozłożyła skrzydła i wzbiła się w powietrze. Byle być jak najdalej od niego.
Jak mogła? Jak mogła? Jak mogła? -Krzyczała jej mroczna dusza.
Jak mogła zakochać się i to jeszcze w czymś tak okropny, fatalnym i wstrępnym.
Jak mogła zakochać się w Aniele Niebios?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
vanessa17
Ciemne anioły o nie zbyt grzesznej duszy



Dołączył: 05 Sie 2006
Posty: 415
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Nie 22:10, 01 Paź 2006 Temat postu:

Ona przeznaczona królowi zła, który jako jedyny posiadał moce porównywane z jej magią? Razem zapanowali by nad światem. Przecież nie może zawieść swych przełożonych i nie może stracić czarnej krwi. Czesto zadając sobie pytanie jak w ogóle umie kochać?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BananaYoghurt
Ciemne anioły o nie zbyt grzesznej duszy



Dołączył: 14 Lip 2006
Posty: 232
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pon 21:15, 02 Paź 2006 Temat postu:

Wzdrygnęła się jeszcze raz i spojrzała w dół. Zniknął. Poczuła ukłucie w sercu. Jak mógł to zrobić? Nawet nie wzbiła się zbyt wysoko a go już nie było. Z drugiej strony sama kazała mu odejść. Wylądowała znów na skraju lasu i uklękła w skupieniu wpatrując się w życie zwierząt.
Sarny niespokojnie rwały trawę czując od niej płynące zło. Zające skakały gdzieniegdzie a nad jej głową fruwały dumne orły.
-Lucyferze! Lucyferze! Tyś już jest lepszym partnerem na życie niżeli on...- Jęknęła zrozpaczona.- Nigdy! Nigdy! Nigdy! Nigdy się do niego nie zblirzę! Ucieknę do mych ciemności! Byle jak najdalej od niego!
Wtem jeden z orłów wylądował na ziemi nieopodal niej. Już wiedziała kto to- Jej sługa, niesamowita Chra.
-Do kogóż się zwracasz, Pani?- Spytała zaskoczona gdy przybrała już postać zbliżoną do Nesylii. Jej urok pochłaniał kazdego z aniołów cienia i każdą inną mroczną postać.
-Nie powinno cię to interesować- Nesylia skrzywiła się.
-O kim mówiłaś, Pani?- Chra brnęła dalej. Nigdy nie bała się pytań ani konsekwencji.
-Choćbyś niewiem jak była mi bliska nigdy bym ci tego nie wyznała. Ani żadej innej postaci.- Schowała głowę w dłoniach.
-Owemu wybrankowi również?- Spytała intyligętnie sługa. Chra była ceniona również za wybitną błyskotliwość.
Nesylia, równiez bardzo kształcona, spojrzała na nią z zakłopotaniem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
vanessa17
Ciemne anioły o nie zbyt grzesznej duszy



Dołączył: 05 Sie 2006
Posty: 415
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pon 22:26, 02 Paź 2006 Temat postu:

Bała się komukolwiek powiedziec prawdy, że owym wybrankiem był duch jasności. Nawet tak mądre zwierze mogłby by uczynić głupotę z takim sekretem. I choć potrzebowała z kims porozmawiać milczała jak zaklęta.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum Anioły Cienia Strona Główna -> Z nudów wejdź i zagraj. Walcz o życie... Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2


Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2002 phpBB Group
Thčme DarkX créé pour phpnuke par Mtechnik.net et modifié pour phpBB 2 par BreakoBus
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)

Regulamin